Na Zakrzówku ciągle zima

avatar

Święta minęły tak szybko, jak każdy inny weekend. Rach ciach i będzie nowy rok! Niby wiem, że entuzjazm z nim związany opadnie rychlej niż sylwestrowe konfetti, ale co tam. Niech będzie, że nowy rok, nowe cele, nowa ja.

Wczoraj niespodziewanie znalazłam kryjówkę zimy, schowała się na Zakrzówku. Całkiem nieźle się tam trzyma biorąc pod uwagę, że od tygodnia temperatura w dzień na mocnym plusie. Na ulicach dogorywają resztki zasp, tymczasem między skałami można spokojnie ukulać bałwana.

1672080849888.jpg

1672080849832.jpg

1672080849898.jpg

1672080849877.jpg

Mniejsze ścieżki były mało przyjazne, więc na punkt widokowy wyszłam główną trasą. Na zboczu dużo mniej śniegu niż na dole, widać że słońce mocniej tu operuje w ciągu dnia.

1672080849822.jpg

Tak w ogóle Zakrzówek, to od jakiegoś czasu teren budowy. Dzikie zalewisko po kamieniołomie przeobraża się w park rekreacyjny. Trochę mi żal tej "dzikości", ale faktycznie było tu niebezpiecznie. Przydadzą się choćby porządne barierki. Teraz wszystkie wejścia na teren wyrobiska są obstawione tabliczkami z zakazem wstępu, ale wiadomo. Ludzie od zawsze tu przychodzili, to co im ktoś będzie zakazy stawiał.

Wczoraj było święto i cicho, więc na spokojnie można było obejść to i owo. Na górze niespodzianka - Wawel w nietypowej oprawie.

1672080849813.jpg

Tutaj są już barierki - kiedy byłam tu ponad rok temu, jeszcze ich nie było. Wprawdzie to tylko drut stalowy i bez problemu można się przedostać nad krawędź, ale przez przypadek czy pod wpływem już nikt nie spadnie.

P1220986.jpg

Szybkie spojrzenie na miasto.

P1220967.jpg

Kościół Mariacki w środku, po lewej ratusz a po prawej wieża kościoła św. Stanisława Kostki na Dębnikach.

P1220979.jpg

Wawel...

P1220975.jpg

P1220972.jpg

I rzut oka na Ludwinów, co przypomina mi o tym, że druga część Loli z Ludwinowa czeka na publikację.

P1220976.jpg

Spieszyłam się, bo słońce zachodziło, a chciałam jeszcze zajrzeć nad zalew. Ledwie parę minut drogi, ale do samej krawędzi ciężko było dotrzeć. Zlodowaciały śnieg i błoto zalegały na ścieżkach, wolałam się nie poślizgnąć. W jednym miejscu udało się zerknąć na wodę.

1672080849683.jpg

P1230001.jpg

P1230004.jpg

Poszłam w miejsce, gdzie niegdyś było jedyne sensowne dojście do wody. Nadal jest, ale trzeba pokonać kilka przeszkód. Tutaj po zimie ani śladu ;)

1672080849631.jpg

1672080849651.jpg

1672080849670.jpg

Tak naprawdę na zdjęciach wygląda to gorzej niż w rzeczywistości, nawet do butów się nie wlało.

Na miejscu super, ale mogłam kurcze przyjść wcześniej, gdy słońce jeszcze świeciło. Woda w zalewie jest bardzo przejrzysta i ma piękny, turkusowy odcień, szczególnie w miejscach gdzie prześwitują skały. Im ładniejsza pogoda, tym lepiej to widać.

Coś tam przebijało delikatnie :)

1672080849621.jpg

1672080849610.jpg

P1230020.jpg

Mała niespodzianka, zamiast kaczek takie czarnulki pływały. Widziałam je też u siebie nad zalewem, one tak śmiesznie dreptają, jakby się wszędzie bardzo spieszyły. Wyglądają wtedy jak na starym, niemym filmie.

P1230006.jpg

P1230008.jpg

P1230009.jpg

P1230011.jpg

Wracałam tą samą trasą, w towarzystwie innych stworzeń brodzących.

1672080849660.jpg

mlask mlask

1672080849592.jpg

Po drodze nad drugi zbiornik leżało sporo śniegu, więc wyczyściłam buty na glanc.

Przy drugim akwenie widać większe postępy - jest taras (prawie gotowy), ścieżki, ławeczki, a na wodzie pływające baseny okolone szerokimi, drewnianymi pomostami. Wygląda to ciekawie.

1672080849581.jpg

1672080849521.jpg

1672080849531.jpg

1672080849475.jpg

Na razie Zakrzówek nie jest zbyt przyjaznym miejscem na spacery, szczególnie część wokół pierwszego zbiornika, ale czekam na ukończenie prac. Wprawdzie lubię takie dzikie, niezagospodarowane miejsca, ale wiem, że po remoncie będzie to świetne miejsce, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Przynajmniej będzie się można legalnie kąpać :)

Może ta inwestycja otworzy drogę do uporządkowania kamieniołomu Libana pod kopcem Krakusa, o czym mówi się od lat. Uwielbiam to miejsce w obecnej postaci, ale nie mam nic przeciwko, żeby z pomysłem wykorzystać jego przyrodniczy i historyczny potencjał.

W tym roku już niczego nie opublikuję, basta.



0
0
0.000
4 comments
avatar

Wow, I can see a lot of progress with the renovation of the quarry. We used to come to Zakrzowek very often when we lived in Krakow. Such a nice natural getaway from the hustle and bustle of the city :)

@tipu curate

0
0
0.000
avatar

Thank you :) The work was supposed to be completed last summer, but there were delays. I'll see how they're doing in the spring!

0
0
0.000