Podgórskie kamieniołomy - Łom Redemptorystów

avatar

W książce Z biegiem Wisły, obrazki po kraju, wydanej w 1901 roku, jest taki fragment:

Wije się pod Wawel i Skałkę szeroką wstęgą Wisła, a za nią podnoszą się coraz wyżej Krzemionki, góry nagie wapienne.

Zamykam oczy i próbuję ujrzeć ten obraz w głowie. Nie jest łatwo, bo dziś Krzemionki Podgórskie są zarośnięte i otoczone zabudową miejską. Wyobraźnię wspomagają archiwalne zdjęcia, nierzeczywiste, wyśnione - prawie gołe pagóry, a na nich kościółek św. Benedykta i fort tego samego imienia; nieco dalej Kopiec Krakusa z kolejnym fortem u boku (nieistniejącym). Pomiędzy nimi Stary Cmentarz Podgórski, jeszcze nie przeorany aleją Powstańców Śląskich. U ich stóp dachy i kominy Podgórza, a za nimi panorama Krakowa - jak na dłoni. Dziś możemy podziwiać tylko część z tych widoków, a najlepszym punktem do tego jest Kopiec Krakusa.

1667336665325.jpg

1667336665372.jpg

Ale nie o nim będzie dzisiaj.

Krzemionki Podgórskie. Bogate w krzemień wzgórza już tysiące lat temu zachęcały człowieka do osiedlania się w ich pobliżu. Dużo później, jako źródło materiału budowlanego (wapień), wpływały na rozwój i charakter okolicy. Dziś ich granice w uproszczeniu wytyczają ulice Kamieńskiego oraz Wielicka; od północy wąski pas zabudowań starego Podgórza, wciśnięty między pionowe ściany nieczynnych kamieniołomów i Wisłę. Patrząc na mapę satelitarną widzimy ogromną połać zieleni otoczoną miejską zabudową, jakby jakaś niewidzialna moc nie pozwalała wtargnąć deweloperom na jej teren. Te siły to natura i historia.

Niezbyt dobrze buduje się w kamieniołomach, co nie znaczy, że inwestorzy nie próbują - wciskają swe macki coraz głębiej. Na szczęście dominuje narracja, by tę zieloną enklawę chronić. Zapoczątkował ją ponad sto lat temu Wojciech Bednarski, zakładając park w kamieniołomie "Szkoła Twardowskiego".

W innym wyrobisku powstał w latach 60-tych XX wieku rezerwat przyrody nieożywionej Bonarka, graniczący z terenem byłego obozu Płaszów. Tak przechodzimy do historii, która - choć ponura - chroni to miejsce przed pochłonięciem przez miasto. Na obszarze poobozowym utworzono Muzeum KL Plaszow, dość niekonwencjonalne. Nie ma tu budynku z wystawami, nie ma infrastruktury obozowej, która została zniszczona. Jest ogromny, odsłonięty teren; jedyne "eksponaty" to ogromny pomnik, tablice informacyjne, szary dom (katownia ss) i pozostałości po cmentarzu żydowskim. Ta pustka jest bardziej wymowna, niż tysiąc obrazów i słów. Tutaj wkracza wyobraźnia.

1660207792485.jpg

1660207792461.jpg

1660207792522.jpg

1660207792536.jpg

O tym też nie dziś.

Wróćmy do tej części:

Krzemionki Podgórskie. Bogate w krzemień wzgórza już tysiące lat temu zachęcały człowieka do osiedlania się w ich pobliżu. Dużo później, jako źródło materiału budowlanego (wapień), wpływały na rozwój i charakter okolicy.

Tu powinnam była przejść do sedna bez uciekania w dygresje, czyli jakoś tak:

Pierwsze kamieniołomy wapieni powstawały tu we wczesnym średniowieczu, ostatni z nich pracował do 1986 roku.

Ten ostatni, to Kamieniołom Libana (potocznie "Liban") - największy i najciekawszy. Pisałam o nim dwa lata temu i być może niedługo odświeżę temat. Teraz chcę się skupić na innym miejscu - odwiedzimy Łom Redemptorystów. Chodzę trochę po okolicy, a mimo to trafiłam tu ledwie dwa tygodnie temu.

Łatwo się dostać na teren kamieniołomu, ale raczej nie przypadkiem. Trzeba wiedzieć, w którą ścieżkę wejść prosto z ulicy, nie ma żadnych oznaczeń. Punktem orientacyjnym jest kompleks sakralny - zakon Redemptorystów i kościół przy ulicy Zamoyskiego.

1658523571953.jpg

Uwielbiam to w Podgórzu - idę sobie ulicą wśród kamienic, skręcam w krzaki i hop - przenoszę się do innego świata.

Tutaj miał być jakiś ośrodek sportowy - korty, boisko czy basen wykuty w kamieniu - różne plotki czytałam. Póki co podniszczony asfalt robi za parking pod wiszącą skałą.

1667761804970.jpg

Trochę dalej trafiamy na właściwą ścieżkę, która poprowadzi nas dalej. Łom Redemptorystów nazywany jest potocznie kamieniołomem pod wieżą TV.

1667761804943.jpg

Trochę na uboczu, w skale wykuta jest kapliczka.

1667761804750.jpg

1667761804805.jpg

1667761804791.jpg

Teraz na górę.

1667761804709.jpg

Zaglądam na podwórka starych kamienic przy Zamoyskiego. Po drodze mijam też nowoczesny apartamentowiec/dobudówkę do kamienicy, z balkonami tuż przy skalnych ścianach. Interesujące rozwiązanie.

1667761804736.jpg

1667761804723.jpg

1667761804861.jpg

Przy krawędzi kamieniołomu biegnie niezabezpieczona ścieżka. To znaczy na wyeksponowanych odcinkach jest siatka, ale z dziurami :) To standard na Krzemionkach, ale nie słyszałam o wypadkach - ludzie raczej uważają, znają te tereny. Z kilku miejsc rozciągają się widoki, dla których tu przyszłam. Można obejrzeć inną część miasta, niż z Kopca Krakusa.

Na pierwszym planie kościół, przy którym zaczyna się ścieżka na teren kamieniołomu.

1667761804644.jpg

1667761804593.jpg

Spoglądam na zachód...

1667761804561.jpg

I północ - tu kawałeczek Wawelu wystaje.

1667761804606.jpg

Balon widokowy startuje przy Hotelu Forum.

1667761804548b.jpg

Część wzgórz na horyzoncie to Las Wolski.

1667761804670.jpg

Parę minut spacerem i jesteśmy przy siedzibie TVP3 Kraków i wieży telewizyjnej.

1667761804535b.jpg

A dalej jest Stadion Korona, Park Bednarskiego, Plac Lasoty (gdzie ocieramy się o cywilizację) i Wzgórze Lasoty. Kolejne pagóry, kolejne kamieniołomy, inne historie.

Podczas tej pierwszej wizyty pogoda była typowo listopadowa i pozostawiła mnie z uczuciem niedosytu. Dlatego, gdy kilka dni później wyszło słońce, wróciłam i tym razem wzięłam aparat.

Las Wolski nieco bliżej - po lewej stronie majaczy klasztor Kamedułów. Po prawej wzgórze z wyraźnie widocznym Kopcem Kościuszki. Lekka wypukłość pomiędzy nim i klasztorem (bliżej kopca) to Kopiec Piłsudskiego. Wydaje się maleńki, choć jest masywniejszy od Kościuszki i położony 200 metrów wyżej.

P1210924.jpg

Klasztor

P1210964.jpg

P1210967.jpg

Widoczki te same, co kilka dni wcześniej, ale światło zmienia wszystko.

P1210929.jpg

P1210937.jpg

Wawel

P1210987.jpg

Specjalnie przyszłam na zachód słońca. Przepiękny spektakl, przy którym zazwyczaj brakuje słów.

1667927410732.jpg

1667927410620.jpg

P1210960.jpg

P1210962.jpg

P1210992.jpg

P1210969.jpg

P1210971.jpg

Łom Redemptorystów - nieczynny kamieniołom na Krzemionkach Podgórskich - na krakoskie spacery polecam serdecznie.


źródła:
Z biegiem Wisły. Obrazki o kraju, J. Chrząszczewska, J. Warnkówna, W-wa 1901
Kamieniołomy Krakowa - dziedzictwo niedocenione, Jerzy Górecki, Edyta Sermet


Poprzednie wpisy o Podgórzu:
Perła w pierścieniu



0
0
0.000
4 comments
avatar

Zdjęcia ze słońcem cudo 😍
Ale chyba fejk, bo gdzie smog? I ten balon też mi podejrzany! 🤪

0
0
0.000
avatar

Dziękuję :)
Smog mamy teraz niestety, ale przez kilka tygodni była bajka!

0
0
0.000